Budowlanijazowsko.pl
Lider zgarnia 3 punkty Array Drukuj Array  Email
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 14 czerwca 2015 12:16

/fot. Lider po wygranej w Jazowsku jest o krok od awansu/

Mecz zaplanowano na godzinę 11, pogoda tego dnia iście Afrykańska, w takim dniu człowiek uświadamia sobie z ilu procent wody składa się jego ciało. Sędzia zarządził w pierwszej i drugiej połowie przerwę na uzupełnienie płynów - kliknij tu. Do Jazowska przyjechał lider, który czuł na plecach oddech Kolejarza Stróże, więc grali o pełną pulę. Mecz był delikatnie mówiąc nudny - zwłaszcza jego pierwsza odsłona, ale.... warunki atmosferyczne usprawiedliwiają zawodników, bo na prawdę ciężko było wystać, a co dopiero ganiać za piłką. W dodatku murawa była twarda jak beton, pomimo, że dzień wcześniej specjalnie była pod tym kątem solidnie podlana. W 20 minucie spotkania Marouane dostał podanie z lewej flanki i bez zastanowienia uderzył mocno kąśliwie z pierwszej , bramkarz z trudem sparował piłkę na rzut rożny. W 40 minucie Wojciech Burchel najwyżej wyskakuję do dośrodkowania i głową kieruję piłkę w stronę bramki, gdzie akurat dobrze był ustawiony golkiper Heleny.Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się remisem, napastnik Heleny otrzymał piłkę za ostatniego obrońcę i w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza. Po straconej bramce, sędzia zakończył pierwszą połowę meczu. Goście w pierwszej połowie często rzucali piłki za obrońców, nasz bramkarz Paweł Seruga przez cały mecz grał wysoko niczym obrońca, często kasował te zagrożenia- kliknij tu. W drugiej połowie mecz nieco się ożywił. Goście grali ze sporym zaangażowaniem, bardzo dobrze zorganizowane poszczególne formację, grali praktycznie bezbłędnie w tyłach.W 55 minucie skrzydłowy Heleny pognał skrzydłem unikając spalonego, co wytrąciło nas trochę z równowagi, zauważył jeszcze  lepiej ustawionego kolegę, zagrał mu na 13 metr- ten bez zastanowienia huknął, nasz bramkarz nawet nie ruszył się do tego strzału, był w dodatku zasłonięty - bez szans. Najlepszą okazję na zdobycie gola kontaktowego miał Sadiq Lukman, po rzucie rożnym i jego strzale głową piłka odbiła się od poprzeczki. Rzuty wolne tego dnia nie były naszą mocną stroną. Piłka po strzałach albo odbijała się od murku, albo tak jak w jednym przypadku trafiła w auto:). Jedyny błąd gości, który mogliśmy wykorzystać miał miejsce w 70 minucie spotkania, bramkarz niefortunnie wybił piłkę, do której dopadł Marouane i obrońca Heleny ( 8 metr), golkiper widząc co się dzieje, szybko zareagował ! rzucił się jak skoczek do wody , tylko zamiast wody trafił w nogi Wojtka i swego kolegi ewidentnie ich faulując, o ile swojego kolegę mógł staranować to naszego gracza już nie. Na dowód słów kliknij tu .Sędzia nie był w stanie tego zauważyć. Ciekawa sytuacją na którą mało kto zwrócił uwagę. Pod koniec spotkania gracze z Nowego Sącza mogli podwyższyć prowadzenie, szybkie wyjście ze swojej połowy klepka , klepka i Paweł Seruga instynktownie broni strzał. Helena wygrała zasłużenie, była po prostu zespołem lepszym, mieli jasno określony cel i go konsekwentnie realizowali.  Naszych graczy można pochwalić, że po stracie drugiej bramki nie załamali się i próbowali zdobyć gola kontaktowego. Często w takich sytuacjach padają kolejne gole, w tym przypadku tak nie było.

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: piątek, 19 czerwca 2015 12:00
 
Rewanż za jesienną porażkę Array Drukuj Array  Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
wtorek, 09 czerwca 2015 19:43

 

/fot. Pierwsza połowa wyrównana, bardzo zacięta/

Zaległe spotkanie z Ubiadem wyznaczono na dość nietypowy termin- wtorek, w środę zaległe mecze gra liga okręgowa stąd ten termin. Mecze w środku tygodnia zawsze są specyficzne... mniej kibiców, braki w składach, choć tego dnia wbrew tej teorii  nasza jedenastka była optymalna. Pierwsze minuty wyrównane, zresztą cała pierwsza połowa była na remis, żaden z zespołów nie zdominował gry. w 20 minucie bliski zdobycia bramki był Lukman, wcześniej nic ciekawego się nie działo. Nasz skrzydłowy zszedł z bocznej strefy boiska i zdecydował się na strzał z 20 metrów, piłka minimalnie przeleciała nad poprzeczką. Goście najlepszą okazję mieli w 25 minucie. Błąd naszego obrońcy wykorzystał napastnik gości i w sytuacji sam na sam minął bramkarza przez co wyrzucił się z pola karnego ,i  po jego strzale piłka minęła także bramkę. W pierwszej połowie wielu sytuacji podbramkowych nie było. Goście bardzo zdyscyplinowanie grali w tyłach, co w drugiej połowie nie miało już miejsca. W 50 minucie Wojtek Burchel uderza piłkę głową ta odbija się od poprzeczki ,a dobitka nie przynosi efektu, piłka zamotała się gdzieś w gąszczu nóg obrońców, którzy desperacko ratowali tą sytuację.

Poprawiony: niedziela, 14 czerwca 2015 12:20
Kliknij, aby przeczytać dalszą część artykułu
 
Brak sytuacji = brak goli Array Drukuj Array  Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 31 maja 2015 19:10

Niestety przegrywamy w Rożnowie z Zawiszą 2-0. Zawisza zagrał bardzo dobre zawody, a potwierdzeniem tych słów jest fakt, że przez 90 minut stworzyliśmy sobie tylko dwie dogodne sytuację i to jedna z nich ze stałego fragmentu gry. Pojechaliśmy do Rożnowa bez kilku kluczowych graczy, w pierwszej jedenastce wystąpili gracze, którzy na bieżąco nie grają w tym sezonie. Ciężko coś o tym meczu pod naszym kątem można napisać ale spróbujemy. Goście wyszli na prowadzenie już w 20 minucie, piłka zagrana na skrzydło - tam napastnik gości pomimo, że był kryty przez dwóch obrońców, poradził sobie z nimi i bez problemu pokonał naszego bramkarza. Próbowaliśmy wyrównać ,ale nasze akcje kończyły się na 20 metrze. Drugą bramkę Zawisza zdobył w 60 minucie. Napastnik gości urwał się ze skrzydła zszedł do środka gdzie zagrał do swojego kolegi na 11 metr, ten pewnym strzałem pokonał naszego golkipera. Strzałów z daleka jak na lekarstwo, ogólnie Zawisza dobrze ustawiał swoje szeregi defensywne przez, które nie mogliśmy się przebić. Gospodarze w całym meczu miała jeszcze kilka okazji, na szczęście nasz bramkarz był w dość dobrej formie w tym dniu. Gracze Zawiszy nie wyglądali na tyle dobrze fizycznie, by nie można było im zagrozić ze sporej liczby rzutów wolnych/rożnych jakie mieliśmy w tym meczu. Niestety tylko raz udało nam się z tego fragmentu gry zagrozić gospodarzom. Grzegorz Proński z rzutu wolnego dość mocno wrzucił piłkę na 7 metr tam w gąszczu obrońców znalazł się Winiarski i strzałem głową minimalnie chybił. W 90 minucie spotkania Sławomir Gromala z narożnika pola karnego wrzucił piłkę na 5 metr, Wojciech Burchel na wślizgu, naciskany przez obrońce strzelił obok słupka. Niestety to by było na tyle. Nie zagraliśmy jakiegoś złego meczu, ale jeżeli nie stwarzamy żadnych potencjalnych zagrożeń to trudno liczyć na bramki. Często byliśmy w posiadaniu piłki, ale w tym dniu był kompletny brak pomysłu na skuteczną akcję. Na pewno duży wpływ na to miały osłabienia głównie w formacji ofensywnej. Żeby nie było zbyt krótko dopiszę, że Pogoda była ładna, czasami nawet dość grzało. Zachmurzenie umiarkowane, troszkę wiało. Murawa dobrze przygotowana, kibiców niezbyt sporo, ale za to bardzo aktywni, przynajmniej Ci starsi wiekowo. W naszym sektorze też pojawiła się grupka kibiców z pięknymi szalikami, i kropka.

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: czwartek, 04 czerwca 2015 19:20
 
Zgodnie z planem Array Drukuj Array  Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
piątek, 05 czerwca 2015 05:59

 

/fot.arch.Pewne zwycięstwo z Chruślicami/

Na początek czerwcowego długiego weekendu wybraliśmy się do Nowego Sącza aby tam zmierzyć się z outsaiderem A klasy - Chruślice Nowy Sącz.Od początku było wiać dużą przewagę naszej drużyny. W pierwszych 20 min stworzyliśmy sobie kilka okazji, których niestety nie udało się zamienić na bramkę. Dopiero w 25 min po składnej akcji Wojtek Burchel mocnym strzałem strzela gola na 1:0. Po 5 minutach dokładamy kolejna bramkę bo akcji Pawła Łazarza jeden z zawodników gospodarzy niefortunnie interweniuje i pakuje piłkę do własnej bramki. Do przerwy 2:0 . W drugiej połowie to już całkowita dominacja naszej drużyny. Mieliśmy mnóstwo sytuacji do strzelenie bramki. Kolejny gol wpada w 55 min po akcji aktywnego Pawła Łazarza, który wbiega w pole karne wykłada piłę Wojtkowi Burchelowi jednak przed nim interweniujący obrońca ponownie strzela samobója. Później kilku fajnych akcji na bramki nie udało się zamienić Kaluzińskiemu , Luckmanowi czy też wyżej wspomnianemu Wojtkowi. Bramka na 4:0 pada po indywidualnej akcji kapitana Gromali, który mija niczym tyczki obrońców Chruślic i strzela obok bezradnego bramkarza. Pod koniec spotkania tracimy bramkę po jednej nie potrzebnej stracie w środku pola. Koniec meczu wynik 4:1. Bramek powinno być z naszej strony zdecydowanie więcej ale niestety zawiodła skuteczność. Najważniejsze jest jednak to, że wywozimy 3 punkty. We wtorek gramy zaległy mecz z Ubiadem. Rywal bardzo niewygodny z którym zawsze ciężko o komplet punktów.

Relacja - Wojciech Łazarz

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: niedziela, 14 czerwca 2015 12:20
 
Klasyk ligi dla Jazowska ! Array Drukuj Array  Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
środa, 27 maja 2015 19:21

/fot.Sadiq Lukman ponownie wpisał się na listę strzelców/

Bardzo dobre spotkanie rozegrała nasza drużyna w środowe mokre popołudnie. Do Jazowska przyjechała Jedność, mecz z gatunku o 6 punktów, obie drużyny walczą  o 3 miejsce w tabeli, choć kto wie może i o  drugie ?. Pierwsza połowa spotkania tylko przez pierwsze minuty wyrównane. Z biegiem czasu nasza drużyna coraz częściej dochodziła do dogodnych sytuacji. W 20 minucie Waldemar Lizoń decyduję się na strzał z 20 metrów , piłka o metr mija bramkę. Ten sam wyczyn próbował skopiować Lukman, który także ładnym strzałem z 20 metrów bliski był pokonania bramkarza, piłka także minęła minimalnie słupek bramki. Jedność po dość kontrowersyjnej sytuacji wychodzi na prowadzenie. Zawodnik gości pomógł sobie przy przyjęciu piłki  ręką wychodząc na dogodną pozycję pokonał naszego bramkarza. Szybko wyrównaliśmy, po strzale Grzegorza Prońskiego z rzutu wolnego. Jak padła bramka?  Piłka uderzona z ok. 25 metrów odbija się od poprzeczki, następnie od bramkarza... i wpada do siatki. Sławomir Gromala bliski był podwyższenia wyniku spotkania. Z rzutu rożnego piłka tak podkręcona , że o mało co nie zaskoczyła bramkarza, który z trudem sparował piłkę na poprzeczkę. W 30 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Wojciech Burchel strzela głową prosto w bramkarza. W 35 minucie klepka Kałuziński - Lizoń, ten drugi uderza jednak obok słupka. W 40 minucie Lukman z bliskiej odległości dobija piłkę, po strzale z rzutu wolnego Sławomira Gromali i prowadzimy 2-1. Jedność nie miała wielu klarownych sytuacji. Najlepszą okazję mieli w 50 minucie po  kontrze, napastnik gości będąc sam przed bramkarzem nie wiadomo czemu wpadł na pomysł, by dograć do swojego kolegi, który tym samym został wyrzucony z pola karnego i nici z tej akcji. Durgą świetną okazję mieli po niepewnej interwencji naszego bramkarza, piłka wypadła mu z rąk , napastnik chciał szybko uprzedzić golkipera przed interwencją i z kilku metrów przeniósł piłkę nad poprzeczką. Nasza drużyna w drugiej połowie miała sporo sytuacji. Grzegorz Proński z rzutu wolnego uderza na tyle mocno i precyzyjnie, że bramkarz z wielkim trudem przenosi piłkę nad poprzeczką.  Ten sam zawodnik zmarnował sytuację  nie 100%, a zaryzykuje stwierdzenie, że 200%. Piłka spadła na 6 metr, nasz obrońca mając sporo czasu na przymierzenie, uderzył tak silno jak piorun w leśne drzewo i.... przeniósł piłkę nad poprzeczką. Piłka niestety zamiast wylądować w siatce, wylądowała na szatni:). Jednak należą się brawa, że dobrze ustawił się w polu karnym i doszedł do tej sytuacji. Grzegorz Kałuziński bardzo aktywny zwłaszcza w pierwszej połowie zdecydował się na strzał z 20 metrów, piłka odbiła się od obrońcy i wylądowała na słupku, sporo szczęścia mieli nowosądeczanie w tej sytuacji. Kropkę nad i postawił Wojciech Burchel w 80 minucie. Sławomir Gromala dośrodkował z rzutu wolnego w pole karne, Wojciech Burchel niepilnowany strzałem z głowy pokonuję bramkarza. Ciężko powiedzieć, czy defensorzy chcieli złapać go na spalony, czy po prostu się zagapili. Pod koniec spotkania rezerwowy Paweł Łazarz miał dwie świetne okazję. W 85 minucie wyszedł do piłki zagranej na 16 metr i będąc sam przed bramkarzem uderza w niego, piłka wychodzi na rzut rożny. Chwilę później piłka sparowana przez bramkarza, Paweł uderza i... futbolówka odbija się od słupka. Pod koniec spotkania zawodnik Jedności dostaję drugą żółtą kartkę. Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie, z łatwością stwarzaliśmy sobie sytuację podbramkowe. Jedność zagrała słabe zawody. Bardzo słabo prezentowali się w środku pola, grając często długie piłki na napastnika.

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: poniedziałek, 01 czerwca 2015 09:59
 
<< pierwsza < poprzednia 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 następna > ostatnia >>

Strona 70 z 185