|

/fot. Chalal Marouane autorem zwycięskiego gola/
Nareszcie doczekaliśmy się zwycięstwa, komplet punktów nie przyszedł jednak łatwo. Jak to w tradycji w meczach z Jednością, spotkanie było zacięte, pełne emocji. Pogoda tego dnia fatalna, bardzo zimno do tego jeszcze zimny wiatr, jedyny plus, że nie padało. Początek spotkania należał do Jedności, ale sytuacji stu procentowych żaden zespół nie wypracował sobie. Zresztą sytuację bramkowe miały swój wysyp w drugiej części meczu. W naszej grze widać było spore zaangażowanie, była walka, czego w niektórych meczach brakowało. W 20 minucie spotkania Wojciech Burchel po rzucie wolnym przenosi piłkę wysoko nad poprzeczką. Parę razy próbowaliśmy oddać strzał z dalszej odległości, ale i rzuty wolne, i strzały pilnie do poprawy - trzeba to wytrenować. Z kolei każdy stały fragment ze strony gości, budził popłoch w naszych szeregach. W 42 minucie Wojciech Burchel ładnie odnalazł się na 25 metrze, zauważył partnera - Krzysztof Mółka- wychodzącego na dogodną pozycję, zagrał mu w tempo, ten w sytuacji sam na sam pewnie pokonuję bramkarza. Bardzo ładna, składna akcja. Jedność jak wspomniałem już bardzo groźna była po stałych fragmentach gry, widać było, że są one trenowane.W 48 minucie spotkania Przemysław Rzeszuto zakręcił piłkę nad murkiem, Seruga nawet nie ruszył się do piłki - ładna bramka. W 55 minucie Sławek Gromala decyduję sie na strzał z dystansu, za lekko. Było więcej tych strzałów, które niestety, albo za lekkie, albo ...lekkie i obok bramki. W 60 minucie spotkania Krzysztof Mółka będąc w idealnej sytuacji, zdecydował się na strzał, jednak zbyt sygnalizowany, bramkarz bez problemy wyłapał to uderzenie. Jedności też była groźna. Po błędzie naszej obrony napastnik gości przenosi piłkę nad poprzeczką. Chwilę później Seruga broni sytuację sam na sam. W 63 minucie Marouane decyduję się na strzał z narożnika pola karnego, płaskie uderzenie zaskoczyło bramkarza, piłka wpadła po długim słupku. Ten sam zawodnik miał szansę na swojego drugiego gola w tym spotkaniu, minął dwóch rywali i z ostrego kąta uderzył niestety prosto w bramkarza. Ponownie parę minut później Marouane dostaję dobrą piłkę od Sławka Gromali, i ponownie zwycięsko z tego pojedynku wychodzi golkiper gości. Przyjezdni mieli szanse na bramkę wyrównując, po niepewnej interwencji obrońcy, zawodnik gości uderza, piłka odbija się jeszcze od naszego obrońcy i w instynktowny sposób Seruga ratuje nas przed stratą bramki. W 80 minucie gracz Jedności uderza z rzutu wolnego, bardzo sprytnie na szczęście minimalnie obok słupka. W ostatniej minucie Jedność wykonuję rzut rożny, jest zamieszanie, wybijamy piłkę i koniec spotkania. Pech nas opuścił, bo równie dobrze w tej ostatniej akcji piłka mogła wylądować w naszej bramce. Zagraliśmy całkiem niezłe spotkanie, w drugiej połowie mecz stał na naprawdę niezłym poziomie, obie drużyny zasłużyły na oklaski, nasza drużyna na oklaski na stojąco - za walkę.
W imieniu klubu dziękuje Pani Bożenie Janusz za zdjęcia meczowe... wszystkie one dostępne będą w zakładce Galeria II
Raport meczowy, zobaczysz tutaj! |