Budowlanijazowsko.pl
Czekamy.... Array Drukuj Array  Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
czwartek, 13 października 2016 19:33

Na prośbę LKS Nawoj Nawojowa oraz w związku z remontem biura OZPN zmienia się termin spotkania przedstawicieli: LKS Nawoj, LKS Budowlani, KS Nowy Sącz na dzień 27.10.2016 r. godz. 16.00


Antoni Ogórek

Przewodniczący WG OZPN

Pozdrawiam

 
Amator pokonany Array Drukuj Array  Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 09 października 2016 18:45

/fot. Mecz mógł się podobać, nie brakowało twardej walki.

Bardzo ważne spotkanie czekało nas w niedzielne przedpołudnie. Przeciwnik z dolnej części tabeli - Amator Paszyn. Pierwsza połowa rozgrywana była w naprawdę szybkim tempie, boisko sprzyjało grze, bardzo dobrze przygotowane. Zagraliśmy w okrojonym składzie, ale bardzo ambitnie. Często nasze akcje budowane były z głową, rywale także szukali swoich szans i takowe też mieli w pierwszej połowie. Pierwsza bramka dla naszej drużyny padła po bardzo ładnej akcji Wojtka Burchela i Karola Klimka. Karol dostał piłkę na wolne pole znalazł się sam przed bramkarzem i na raty próbował go pokonać bezskutecznie, aż wybita piłka trafiła do Krzyśka Mółki, ten z bliskiej odległości umieścił ją w siatce. W drugiej połowie mecz także mógł się podobać. Bramkę na 2-0 zdobył Wojtek Burchel po pięknej akcji Marcina Bugajskiego. Marcin popędził skrzydłem pokiwał trochę przy linii bocznej, wyłożył piłkę przed pole karne, Winiarski dośrodkował na 11 metr, tam najlepiej odnalazł się wspomniany Wojtek i z bliskiej odległości wyczekując na ruch bramkarza podwyższył prowadzenie. Pod koniec meczu trochę się cofnęliśmy. Amator dwukrotnie bliski był zdobycia bramki kontaktowej. Za pierwszym razem piłka minęła nasz słupek, za drugim Seruga popisał się doskonałą interwencją. Mniej szczęścia nasz bramkarz miał w 70 minucie, gdy po rzucie wolnym, nie najlepiej się zachował i piłka wpadła do siatki. Końcówka nerwowa, goście nadziewali się na kontry i taką jedną z nich wykorzystał Rafał Burchel, który otrzymał futbolówkę od swojego brata- Wojtka i ustalił wynik spotkania. Wygrywamy mecz po dobrej grze, teraz czeka nas spotkanie w Rożnowie.

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: sobota, 15 października 2016 05:30
 
Wreszcie są 3 punkty ! Array Drukuj Array  Email
Ocena użytkowników: / 3
SłabyŚwietny 
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 25 września 2016 13:39

/fot. Obrońcy Sokoła mieli sporo problemów z Karolem Klimkiem/

Wreszcie są 3 punkty ! Wygrywamy ze Sokołem Stary Sącz 2-0. Budujące jest to, że nie tracimy bramki w tym meczu, ogólnie trzeba pochwalić cały blok defensywny za bardzo dobrą postawę. Początek meczu jak i większa część pierwszej połowy ... zero emocji, największe ożywienie wśród kibiców wywołała parodia racy dymnej....W pierwszej połowie Sokół przeważał, często przerywaliśmy ich akcję przed naszym polem karnym, dobrą robotę wykonywał zwłaszcza Sławomir Gromala. Jakość rzutów wolnych starosądeczan bez komentarza. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się remisem 0-0, do odbitej piłki od obrońców Sokoła dopadł Karol Klimek i strzałem z 10 metrów pokonał bramkarza przyjezdnych !. W drugiej połowie mecz nieco się rozkręcił. Bardzo aktywny w tej części spotkania był Karol Klimek, który dwukrotnie strzałami zza pola karnego bliski był pokonania bramkarza przyjezdnych. Sokół miał swoje okazję. W jednej ze sytuacji po wrzutce skrzydłowego Seruga z trudem wybija piłkę...Gościom wyraźnie w tym meczu brakowało wykończenia, bo zwłaszcza w drugiej połowie byli groźni po stałych fragmentach gry. Gdy wydawało się, że kibiców czekać będzie bardzo nerwowa końcówka meczu, Klimek podał do Krzysztofa Mółki, tan płaskim strzałem z 16 metrów ustalił wynik spotkania. Wygrywamy 2-0, potwierdzamy, że mamy spory potencjał. Bardzo ważny mecz czeka nas w następnej kolejce, rywalem Nawoj Nawojowa. Po meczu trener zadowolony , prezes też i to najważniejsze, a kibice? szczęśliwi:). Warto dodać, że Sokół kończył mecz w dziesiątkę, z boiska wyrzucony został za całokształt Tomasz Bednarczyk, w sumie nie ma się co dziwić...

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: niedziela, 02 października 2016 20:58
 
Remis z Nawojem Array Drukuj Array  Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 02 października 2016 20:56

/fot. Wojciech Burchel zdobył bramkę z rzutu karnego/

W niedzielne popołudnie zawitaliśmy do Nawojowej - czerwonej latarni naszej ligi, aby rozegrać kolejne spotkanie Serie A. Pogoda jak na tą porę roku wyśmienita, ciepło, słoneczko przyświecało. Boisko ogromne, lecz stan murawy pozostawiał nieco do życzenia. Mecz z Nawojem rozpoczęliśmy w identycznym zestawieniu personalnym jak wygrane spotkanie z Sokołem. Od początku meczu zarysowała się lekka przewaga naszej drużyny, graliśmy po ziemi, często na jeden, dwa kontakty, stworzyliśmy kilka ciekawych akcji. Nawojka głównie starała się rozbijać nasze ataki i grać długimi piłkami na zawodników z przodu. Dla nas dobre sytuacje mieli Wojciech Burchel (uderzenie głową w poprzeczkę) oraz Karol Klimek (strzał z woleja i piękna parada golkipera). Gdy wydawało się, że niedługo możemy zdobyć pierwszego gola, Seruga puszcza pod rękami z pozoru niegroźny strzał napastnika gospodarzy i robi się nieciekawie. Nie minęło 5 minut i doprowadzamy do wyrównania. Klimek podaje prostopadłą piłkę do Wojtka, ten w swoim stylu mija dwóch obrońców, bramkarza i strzałem do pustaka doprowadza do remisu. Na drugą połowę wychodzimy z mocnym zamiarem poprawy wyniku. Znów próbujemy grać dokładnie, tym razem Nawojka postawiła na atak i też stworzyła kilka ciekawych okazji. Dla nas bliscy zdobycia bramki byli Mółka i Klimek, ale niestety minimalnie przestrzelili. Gola na 2-1 zdobywamy po akcji Klimek-Rafał Burchel, ten ostatni dostaje prostopadłą piłkę, mija zwodem obrońce i jest nieprzepisowo popychany w polu karnym. Sędzia po konsultacji z liniowym wskazuje na wapno. Jedenastkę pewnie wykorzystuje Wojtek Burchel. Wydawało się, że mecz zakończy się takim wynikiem, dobrze do tej pory sędziujący zawody arbiter kompromituje się na całej linii i w 90 minucie dyktuje karnego dla gospodarzy jakiego nie podyktowałaby nawet ślepa babcia z berecikiem na głowie. Piłka kopnięta wzdłuż pola karnego, nasz zawodnik zastawia piłkę, żeby spokojnie opuściła pole karne, a napastnik Nawoja, bez kontaktu z przeciwnikiem tak po prostu przewraca się mając do piłki dobry metr...jednym słowem kpina. Sędzia nawet nie potrafił wskazać przyczyny dlaczego zagwizdał oraz który zawodnik rzekomo faulował. Zawodnicy i kibice Nawoja przyznawali nam rację widząc tą parodię. Gospodarze wyrównują, a my długo po meczu nie potrafimy pogodzić się z tym wynikiem, jak widać słusznie, ponieważ oprócz żenującej postawy sędziego w ostatnich minutach, sprawa tego spotkania ma drugie dno i jest bardzo podejrzana./relacja R.Burchel/

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: niedziela, 09 października 2016 18:49
 
Kolejna porażka Array Drukuj Array  Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
poniedziałek, 19 września 2016 08:28

/fot. Victoria zwłaszcza w pierwszej połowie była zdecydowanie lepsza/

Przegrywamy piąte pod rząd spotkanie, czyli wszystkie w tym sezonie. Wyjazd do Witowic także ze sporymi zmianami w składzie, ale mniejsza o to. Mecz rozpoczynamy w kiepskim stylu. Gospodarze grają szybko, składnie, a ich szybcy skrzydłowi siali popłoch w naszych szeregach obronnych. Szybko tracimy dwie bramki po biernej postawie naszej defensywy. Trzeba przyznać że miejscowi w tym okresie wyglądali bardzo dobrze. W pierwszej połowie posiadanie piłki zdecydowanie należało do nich, my próbowaliśmy kontrować, ale mało z tego wychodziło. Pod koniec pierwszej połowy Wojtek Burchel  minął bramkarza, trochę się wygonił zza pola karnego oddał strzał, ale piłka zatrzymała się na poprzeczce.  W drugiej połowie Victoria dołożyła trzecią bramkę i wydawało się, że jest po meczu, ale na placu boisku pojawił się Szymon Porębski, który rozruszał naszą kiepską grę. Po jego akcji piłka trafiła do Wojtka Burchela, który wbiegł w pole karne i został dosłownie staranowany przez dwóch obrońców. Wojtek pewnie wykorzystał rzut karny i było 3-1. Po tej bramce nastąpił okres, kiedy to graliśmy dobrze i nawet osiągnęliśmy przewagę, która trwała do straty czwartego gola. Na koniec goście dorzucili piątą bramkę, a w międzyczasie nie wykorzystali... dwóch jedenastek. Przy pierwszej strzał w poprzeczkę, przy drugiej nasz bramkarz obronił strzał. Podsumowując Victoria zagrała dobre zawody, grali szybko piłką, czasami ostro, ale na tym polega piłka nożna. W naszym wydaniu z takim zestawieniem personalnym wydaję się, że o punkty będzie ciężko, no chyba, że zdarzy się niedziela, że będą "wolni" wszyscy czołowi zawodnicy.

Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: niedziela, 25 września 2016 13:42
 
<< pierwsza < poprzednia 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 następna > ostatnia >>

Strona 52 z 185