Budowlanijazowsko.pl
Dno i 5 kilometrów mułu Array Drukuj Array  Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 09 września 2012 21:27

 

Pierwszy raz od 5 lat nie będzie relacji z meczu,Brawo dla tych co mimo wszystko zagrali.


Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: sobota, 15 września 2012 16:12
 
Bez niespodzianki Array Drukuj Array  Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
sobota, 08 września 2012 19:27

/fot.Ulkskorzenna.pl/


Kolejny kiepski mecz w wykonaniu naszych juniorów, już w pierwszej minucie Rafał Stanisz musiał wyciągać piłkę ze siatki. Do przerwy wynik był jeszcze nie najgorszy 1-2. W drugiej połowie Korzenna przycisnęła, zdobywając kolejne bramki. Ostatecznie mecz zakończył się wygraną gospodarzy 6-1.Jedyną bramkę dla naszego zespołu zdobył Rafał Sędzimir. Budowlani wystąpili w składzie:

Budowlani: R.Stanisz - T.Trzepak, B.Szyszka, R.Gromala, A.Tomasiak, S.Lizoń, S.Kowalik, R.Gawlik, G.Kałużiński, K.Owsianka, R.Sędzimir. Oraz: T.Jasiński, D.Wilosik.

Poprawiony: niedziela, 09 września 2012 21:37
 
Nie dograli do końca Array Drukuj Array  Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
sobota, 01 września 2012 18:20

Dość zaskakująco zakończył się mecz 2 kolejki II ligi juniorów starszych gdzie Budowlani jadąc na mecz w... dziewiątkę dograli tylko do 55 minuty, wynik meczu 0-5. Fakt ten tym bardziej dziwi, że juniorzy ostatni mecz wygrali a na sparingi z Łąckiem nigdy nie brakowało chętnych do gry. Jaki jest powód takiego wyjazdu?

Poprawiony: poniedziałek, 03 września 2012 10:10
 
Słabiutko... Array Drukuj Array  Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
niedziela, 02 września 2012 18:39

Budowlani w kiepskim stylu przegrywają z Chruślicami  4-2.  W porównaniu z ostatnim meczem do składu powrócił Sławomir Biel. Chruślice nic wielkiego nie pokazały, spodziewaliśmy się takiej gry po tym zespole. a mimo to zdobyli cztery bramki. Strasznie to wygląda, wyniki naszego zespołu przypominają bardziej rozgrywki hokejowe. Do przerwy Chruślice prowadziły 1-0 a bramkę  zdobyli w kuriozalnych okolicznościach. W pierwszej połowie najlepsze okazje z naszej strony to akcje Sławomira Gromali i Wojciecha Burchela - stuprocentowe. Druga połowa to już wielki chaos w grze naszego zespołu, seryjnie popełnialiśmy indywidualne błędy w grze obronnej. Bramka na 2-0 - bardzo ładny strzał z daleka niestety nikt nie doskoczył do piłki - podobnie jak przy bramce na 3-0 i podobnie jak w meczach ze Sokołem. Przy stanie 0-3 Wojciech Burchel dał nadzieję - strzał z 16 metrów w zamieszaniu w polu karnym . Gospodarze szybko rozwiali nasze plany zdobywając bramkę z rzutu karnego. Chwilę później z boiska za faul taktyczny wyleciał Ryszard Lorczyk. Na 10 minut przed końcem Waldemar Lizón w niesamowity sposób minął pół drużyny Chruślic i przepięknym strzałem pod poprzeczkę ustalił wynik spotkania na 2-4. Jesteśmy jedyną drużyną, która w tym sezonie nie wygrała w dodatku tracąc najwięcej goli - te zdanie można potraktować jako podsumowanie tego co wyprawiamy na boisku i na treningach.


Raport meczowy, zobaczysz tutaj!

Poprawiony: wtorek, 11 września 2012 08:30
 
Dramatyczny mecz w Starym Sączu Array Drukuj Array  Email
News - Latest
Wpisany przez Paweł Winiarski   
środa, 29 sierpnia 2012 21:12


/fot.Mecz momentami wręcz brutalny..../

Dramatyczny mecz obejrzeli licznie zgromadzeni kibice w Starym Sączu gdzie faworyt ligi zremisował z Jazowskiem 3-3 prowadząc do przerwy 3-0 (!!!!!!!!!!!!!!!!!). Budowlani doprowadzili do remisu w ostatniej minucie, Sokół kończył mecz w ...dziewiątkę. Sokół od samego początku "rzucił" się do frontalnych ataków w taki sposób, że w pierwszej połowie mieliśmy spore problemy z wyjściem ze swojej połowy (wysoki pressing) a nawet z  utrzymaniem się przy piłce, zawodnicy ze Starego Sącza założyli sobie, że zawodnik z Jazowska nie może mieć dużej piłki przy nodze niż parę sekund, albo trzeba mu ją odebrać albo "skosić" i te założenie w drugiej połowie przekreśliło ich wysiłek z pierwszej połowy. Pierwsza bramka i druga to praktycznie kopię sytuacji, piłka uderzona z 20 metrów wpada pod poprzeczkę bramki R.Stanisza. Trzecia bramka to już trochę pechowa, piłka podbiła się przed bramkarzem, zmieniła tor lotu i gol. W pierwszej połowie dobrą okazję miał Artur Warzecha w sytuacji sam na sam przegrał pojedynek z bramkarzem Sokoła.

kliknij aby przeczytać dalszą część artykułu
 
<< pierwsza < poprzednia 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 następna > ostatnia >>

Strona 115 z 185