|
News -
Latest
|
|
Wpisany przez Paweł Winiarski
|
|
niedziela, 08 czerwca 2014 20:44 |
|
Trening szkółki : sobota - 14 czerwca- orlik - Młodsza grupa 9:30 - 11:00, starsza grupa 11:00 - 12:30
Juniorzy i seniorzy trening piątek 18:45- obecność kadry seniorów obowiązkowa - przegląd kadry przed ostatnimi meczami
Budowlani przegrali wyjazdowe spotkanie z Przełęczą Tylicz 3-2. Szkoda punktów, bo z przebiegu spotkania można było choć remis przywieźć do Jazowska. W niedzielne popołudnie wybraliśmy się Tylicza, by rozegrać ....zaległe spotkanie .....w terminie ligowym. Sokół odwołał swój mecz Tyliczem, my dostaliśmy walkowera za Krynicę i korzystając z tego, że obie drużyny w tej kolejce miały pauzę, zagraliśmy zaległy ligowy mecz. Pogoda typowo plażowa - upał, nic tylko nad wodę jechać, a nie kopać szmaciankę. Obie drużyny przystąpiły do meczu zaledwie z jednym rezerwowym zawodnikiem. W naszej drużynie na ławce był tylko junior - Rafał Sędzimir, który wszedł w drugiej połowie. Brakowało kilku kluczowych zawodników, zresztą co mecz to rotacja w składzie. Początek spotkania wyrównany, Tylicz próbował grać długimi piłkami, my natomiast chcieliśmy grać swoje, jednak wąskie boisko, i dobrze ułożona linia obrony gospodarzy utrudniały nam zadanie. Nie było miejsca na granie szybką piłką. W 20 minucie spotkania Sławomir Gromala uderzył z rzutu wolnego, piłka wpadła do bramki obok niepewnie interweniującego bramkarza. Bardzo dobrą okazję na podwyższenie wyniku miał Przemysław Biel, piłka odbita przez bramkarza spadła na przedpole, niestety nas zawodnik dobijając przeniósł piłkę nad poprzeczką. Gospodarze wyrównali w 35 minucie , także z rzutu wolnego. Piłka posłana z 17 metra odbiła się od pleców napastnika Tylicza i wpadła do siatki, zmylając całkowicie Stanisza. W 40 minucie Przełęcz wyszła na prowadzenie, po szybkiej kontrze- gracz miejscowych wykorzystał niezdecydowanie naszej linii obrony, i po indywidualnej akcji uderzył z 16 metrów tuż przy słupku. Szansę na wyrównującą bramkę mieli Waldemar Lizoń i Wojciech Burchel, na nieszczęście ich strzały okazały się łatwym kąskiem dla bramkarza.Tylicz też miał swoje okazję, na szczęście Rafał Stanisz był dobrze dysponowany. W drugiej połowie obraz gry nie zmienił się. Nadal spotkanie było ciekawe i bardzo wyrównane. Waldemar Lizoń po indywidualnej akcji, mijając dwóch obrońców wbiegł w pole karne - wyłożył piłkę na 16 metr tam Wojciech Burchel przeniósł piłkę nad poprzeczką. Chwilę później Wojtek został podcięty w polu karnym, sędzia ku zdziwieniu nawet miejscowych kibiców nie wskazał na wapno. W 65 minucie wyrównaliśmy. Z narożnika pola karnego , przy linii bocznej po raz kolejny Wojciech Burchel zaskakującym strzałem pokonał bramkarza, który liczył na dośrodkowanie a na co liczył strzelec? niech pozostanie to tajemnicą. Po stracie bramki przez miejscowych zapowiadało się, że obie drużyny zadowolą się podziałem punktów. Niestety Tylicz wyszedł na prowadzanie 10 minut przed końcem. Sędzia źle zinterpretował przepis (kliknij) o rzucie karnym, który mówi, że faul musi nastąpić w polu karnym... napastnik gości został sfaulowany półtora metra przed tą linią - sędzia nie wiedząc czemu, może przez ten upał wskazał na 11 metr. Zawodnik Tylicza pewnie wykorzystał rzut karny i gospodarze wyszli na prowadzenie 3-2. Chwilę później, Grzegorz Proński dostał czerwoną kartkę, za krytykowanie orzeczeń sędziego. Do końca spotkania próbowaliśmy w chaotyczny sposób doprowadzić do wyrównania, niestety doświadczeni gracze Przełęczy nie dali nam nadziei. Przegrywamy bardzo ważny mecz, zastanawia czemu pojechaliśmy na takie spotkanie w tak okrojonym składzie ? Obrona trzeciego miejsca nie zależy już niestety tylko od nas, musimy liczyć, że przeciwnicy pogubią punkty. Po dobrym meczu w wykonaniu obu zespołów przegrywamy 2-3.
Raport meczowy, zobaczysz tutaj! |
|
Poprawiony: sobota, 14 czerwca 2014 09:43 |
|
News -
Latest
|
|
Wpisany przez seba0628
|
|
niedziela, 01 czerwca 2014 17:35 |
|
Po raz pierwszy graliśmy z Grybovią (w poprzedniej rundzie niestety do nas nie dojechali). W pierwszej połowie gra była wyrównana. Skutecznie broniliśmy się przed atakami gospodarzy. Szczególnie trzeba pochwalić bramkarza Rafała Farona który wyciągnął kilka setek oraz w fantastycznym stylu obronił karnego. Niestety w drugiej połowie gospodarze całkowicie przejęli inicjatywę a nam zabrakło kondycji i zawodników na zmianę. W efekcie strzelili nam jeszcze 2 bramki i przegraliśmy 3:0. Pocieszające jest to, że nie poddaliśmy się łatwo i musieli się z nami namęczyć :) Zdjęcia z meczu będą dostępne na stronie juniorów w poniedziałek :) |
|
Poprawiony: niedziela, 01 czerwca 2014 18:28 |
|
|
News -
Latest
|
|
Wpisany przez Paweł Winiarski
|
|
niedziela, 01 czerwca 2014 18:19 |
|

/fot.Kibice W Rożnowie przeżyli spory zawód/
W bardzo okrojonym składzie przystąpiliśmy do meczu z wiceliderem Zawiszą Rożnów. Kadra na ten mecz liczyła... 12 osób. Brakowało m.in. dwóch środkowych obrońców, w ich miejsce zagrali Paweł Winiarski i Grzegorz Słowik ->Kliknij. Boisko wyglądało całkiem dobrze, kilkanaście dni wcześniej było kompletnie zalane po ulewnych opadach. Twierdza Rożnów ostatni raz padła w 2012 roku , dokładnie 4 listopada w meczu ze Sokołem Stary Sącz (2:3). Bardzo dobrze rozpoczął się ten mecz. Już w pierwszych minutach w polu karnym sfaulowany został Rafał Burchel, jedenastkę na bramkę zamienił jego brat Wojtek i prowadziliśmy 1-0. Chwilę później kopia sytuacji w naszym polu karnym, gdzie napastnik gości został podcięty. Różnica między tymi dwiema akcjami polegała na tym, że jedenastkę wybronił Rafał Stanisz, oraz dobitkę, która wydaję się była trudniejsza do wyłapania - Interwencja sezonu. Spotkanie mogło się podobać, mecz był otwarty , typowała wymiana ciosów. Bramkę na 2-0 mógł zdobyć Paweł Winiarski , jego strzał głową zatrzymał się na słupku. Dwie dobre okazję miał Krzysztof Owsianka, który także obił słupek , a w drugiej sytuacji minimalnie obok słupka. W 30 minucie po rzucie rożnym piłka trafiła na 30 metr , gdzie Sebastian Hebda bez zastanowienia huknął z pierwszej, piłka z prędkością Pendlino zaświtała nad głowami zawodników, i wpadła pod poprzeczkę tuż przy okienku. Bramkę tą też można nominować do jakiegoś plebiscytu - niestety telewizji na meczu nie było nie będzie replaya. Pod koniec pierwszej połowy po rzucie rożnym i strzale Wojciecha Burchela, piłka spadła tuż przed linie bramkową, gdzie Paweł Winiarski podwyższył na 3-0. Kibice przecierali oczy, w drużynie gospodarzy zrobiło się nerwowo, sypały się kartki. W drugiej połowie dobre okazję do zdobycia bramki mieli, m.in. Krzysztof Owsianka, Waldemar Lizoń ich strzały minimalnie obok bramki, Wojciech Burchel, Rafał Burchel oraz Przemysław Biel, który pojawił się w drugiej połowie na murawie i zagrał dobre zawody, ich uderzenia padły łupem bramkarza. Bramkę na 4-0 zdobył Wojciech Burchel, który wykończył dobre podanie Krzysztofa Owsianki. Gospodarze dążyli do zmniejszenia strat - w dodatku mieli utrudnione zadanie sędzie wykartkował jednego z nich za dyskusję. Na 20 minut przed końcem Zawisza strzela bramkę na 1-4. Szybka odpowiedź z naszej strony, tym razem Wojciech Burchel podwał do Krzyśka Owsianki (w ramach rewanżu), ten z bliskiej odległości podwyższył na 5-1. Zawisza drugiego swojego gola w tym meczu zdobyła po rzucie karnym. Wynik 5-2 do końca spotkania zostało 10 minut. Kropkę nad i postawił Wojciech Burchel, który dostał mierzone podanie od Przemka Biela i otarł ze złudzeń gospodarzy. Co prawda na minutę przed końcem spotkania Zawisza zdobyła trzeciego gola, ale nie miało to większego znaczenia. Pod koniec spotkania gospodarze mieli wiele pretensji do pracy sędziego, ale nie ma się co dziwić, grają oni o awans a przy tej porażce kwestia pierwszego miejsca raczej się wyjaśniła. Brawo dla całej drużyny za ten mecz, z boku rewelacyjnie się to oglądało, obie drużyny zagrały otwartą piłkę, oby więcej takich meczy. Mecz rozgrywany był w dobrym tempie, płynnie , czapki z głów. Gratulację dla trenera, który mimo ciężkiej sytuacji kadrowej jakoś poukładał tą drużynę. Za tydzień spotkanie z Krynicą ( prawdopodobnie walkower - Krynica się wycofała). Szansę na zdobycie trzeciego miejsca wrosły, zwłaszcza, że Jedność niespodziewanie zremisowała z Zawadą. Na koniec pozdrawiamy Pana cofającego na moście, dobrze, że zawczasu wyjechaliśmy na mecz bo byśmy się spóźnili, eh ten nieszczęsny most....
Raport meczowy, zobaczysz tutaj! |
|
Poprawiony: niedziela, 08 czerwca 2014 20:50 |
|
News -
Latest
|
|
Wpisany przez Paweł Winiarski
|
|
sobota, 31 maja 2014 17:35 |
|

/fot.Trybuny będą miały swój "debiut" w meczu z Krynicą/
Klub, a co za tym idzie kibice doczekali się nowych trybun na stadionie w Jazowsku, teraz komfort oglądania meczów wyraźnie wzrośnie.Trybuny mają pojemność 92 miejsc. Oprócz trybun na stadionie zainstalowany zostanie monitoring. Najbliższe spotkanie u siebie - 8 czerwca mecz z Krynicą, na który już dzisiaj zapraszamy kibiców. |
|
Poprawiony: niedziela, 01 czerwca 2014 18:26 |
|